sobota, 31 grudnia 2011

[ A Salwador gdzieś w oddali ]




A Salwador gdzieś w oddali
wąsem gładzi roztopiony czas.
Cośmy w sobie dziś zastali
że miast wiórów lecą drwa?

Niebieskiego słońca pomruk.
Samochodów. Odbiorników. Braw.
Pewnie śpiewa ktoś o domu
pośród mokrych ciemnych traw.

Wątłe oczu są poręcze,
poprzez dłonie przesypuje piach.
Myśli moich skubiesz przecier,
ryzykując mnogość szajb.


/ tedeeq

piątek, 30 grudnia 2011

[ małe dziewczynki bawią się w Wielką Matkę ]



małe dziewczynki bawią się w Wielką Matkę

nierządne wrażeń w spółki wchodzą
z małolepszymi chłopcami
Zatracają piękno piętnem niewolnym
od zdrad i pokuszeń

Niezaspokojone, niepełne, głodne
Wszystkiego głodne
najbardziej uwagi
I to właśnie
jest największe niewolnictwo
Samoreprodukujące się
Samoniewystarczalne



/ tedeeq

środa, 21 grudnia 2011

[ krzesło pośrodku korytarza ]





krzesło pośrodku korytarza
półmrok i nagłe z niego wyjście
światło w oczy

ta ziemia jest moim świadkiem
niepotulna a przytulna
traw zarostem

i czas który zdaje się odchodzi
rytmem nierównym poszarpanym
jak strojony bęben serca

na chwilę błyśnie zakryte
na moment tutaj jesteśmy
po trosze zdani na siebie
a reszta? reszty nie trzeba

i dnia jakby nie było
i w koło przestrzeń niezdarna
i słów brakuje



/ tedeeq







sobota, 17 grudnia 2011

A poza zasłoną (piosenka)





A poza zasłoną
zostaw czyste serce
żeby płonął ogień.
Krystaliczną mową
otwórz rozmów przestrzeń,
przyjemności mrowie.

I gdy kogoś kochasz
niech wie o tym prędko
choćby nie chciał przyjąć.
Każda droga prosta
serpentyną miękką
rwie do celu Miłość.

Nie zatrzymuj fali.
Pozwól się zapalić
najpiękniejszym dniom.
Nie wyręczaj słońca,
pozwól by bez końca
wtórowało dniom.

Najważniejsze chwile
masz w zasięgu ręki
pośród Tu i Teraz.
Przyjmij własną siłę.
Przestań strachom wierzyć.
Zabierz się do dzieła.


/ tedeeq



poniedziałek, 12 grudnia 2011

[ Dla wielu świat widziany przez pryzmat lustra ]



Dla wielu świat widziany przez pryzmat lustra
I dopiero tu wynika w krąg niedostępny
geniusz anonimów szarych eminencji


(szpiegów codzienności w imię lepszej sprawy)

którzy latawce puszczają w jesienny wiatr
a tych kilka wiosną w pąkach powraca
korę pokrywa w rdzeń wrasta by korzenie
kiedyś zasilić i wzmocnić





/ tedeeq





sobota, 10 grudnia 2011

Warsztaty




myślę że konieczne są warsztaty ze śmierci

żebyśmy mogli wspólnie dyskutować
musielibyśmy zorganizować jednoczesne przejście

zapachnie Najwyższą Prawdą

warsztaty poprowadzą ci
którzy znają temat śmierci od tej drugiej strony
zatrudnimy aktywnych zawodowo tłumaczy ruchu spodeczków
potrzebni będą też doświadczeni operatorzy trybularzy
świadomi tanatopraktycy
mistrzowie dekapitacji



/ tedeeq



środa, 7 grudnia 2011

[ Leżeć w kącie przy oknie i szafie ]



Leżeć w kącie przy oknie i szafie
głowę wtulić w poduszkę i patrzeć
w nocną wieję
(która spływa po oknie i szafie
prosto w uszy lecz jak oratorium
brzeg podnosi szklanki pełnej życia
na wyżyny dostępne aniołom)
jak drzewa z muzyką tańczą
Chodnik dojrzeć jak gorący
pączek posypany cukrem pudrem


/ tedeeq



poniedziałek, 5 grudnia 2011

DRZEWO (TREE)





Poezja i inne sztuki dawniej były jednym. Również moje poszukiwania przekraczają ramy wierszy. Piszę i wykonuję piosenki, ale jest jeszcze taki tajemniczy rodzaj muzykowania, gdzie nie potrzeba języków i gramatyk. Powyżej zamieszczam nagrany improwizowany utwór. Towarzyszę tam AlinK Sarit Konwińskiej i Andrzejowi Rejmanowi. Uwielbiam taki rodzaj sztuki.

(Uwaga: jeśli chcesz dobrze usłyszeć to, co się tu dzieje, załóż słuchawki, lub podłącz komputer do lepszych niż laptopowe głośników :))  )

niedziela, 4 grudnia 2011

[ Okrutny blask co wydobywa cienie ]




Okrutny blask co wydobywa cienie
przeklęte światło wyciśnięte z żył krwi
Ty: wiaro wiarołomna coś odzieniem
gdy mrozi żniwo życia bliski świt dni

Nieziemska cisza pulsujących skroni
Muzyka świata z nut brzmi nie czytana
i wszystkie niedosięgłe orkiestr tony
otwiera w duszy furta zapomniana

I tylko kilku co widziało płomyk
(i nie spłonęło chcąc zachować w dłoni)

o! jeśli wiedzą – wiedzą że nie dzielić
bo kto nie gotów może duszę spalić

Lecz gdy czas już – w górę powiek bramy
by móc odróżnić biel od czystej bieli


/ tedeeq


piątek, 2 grudnia 2011

[ dość dawno ]





dość dawno
objąłem katedrę
nieumiejętności
pewnej części zachowań
stada
rozjuszonych
łowców orgazmu
marzy mi się
ponadto
asystentura
na Wydziale
Płodności Umysłu


tymczasem
uznaję tylko autorytet
kościoła
własnego grzbietu
co powoduje
wyraźne jego nadwyrężenie
spadającymi razami
odzwierzęcych zachowań


/ tedeeq

komentarz wykorzystany jako komentarz ;)

"WIELE NUT do ZAGRANIA :

... wiersze granitowo twarde; wypolerowane, ale nietykalne ; zanurzone w ciszy i domknięte błyszczą ciemnym światłem;
jakby nie chciały zniżyć się do poziomu, na którym można by je dosięgnąć zrozumieniem, jakby chciały pozostać poza zasięgiem, bez odbioru...
...ale przecież pozwalają na siebie patrzeć, pozwalają się czytać ...
można je podziwiać za inwencję językową, za gry słowne, wykorzystujące bogactwo i wdzięk polszczyzny... ale można również podjąć z nimi dyskusję ... mówią o wielu sprawach ważnych, trudnych, osobistych, ogólnych....
Ich Autor czasem korzysta z przywileju przeniesienia niektórych swoich wierszy w sferę muzyki ..."
/ podpisano: idajg

tam znajdziesz wieści z moich strun

tam posłuchasz piosen z tekstem