środa, 30 maja 2012

[ Świerszcz cicho tnie lubą ]



Świerszcz cicho tnie lubą
melodię na wieczór

Śpi mały podręcznik
popiersie zagłówek
i śni o swym skrzypku
co właśnie zostawił 

część spojrzeń pod dachem


/ tedeeq

środa, 23 maja 2012

[ O młody bóg ]




O młody bóg

jeszcze nic nie zna
i chłonie w dłonie w usta w oczy
i kluczy słowa gesty zdania
a zdania zmienia lub nie zmienia

a potem chłonie
z czasem spada
nurza się i tarza
i nawet nie wie w co włazi

a rano skóra z duszy
płatami odpada
strup na strupie

a potem błysk i ruch taniec

i noc i kochanie
lub czerń i smutek

przestrzeń rozgarniam
jak gęstą wodę

już nie jestem młodym bogiem



/ tedeeq



poniedziałek, 21 maja 2012

Istoto



jakie są twoje oczy
jakie ręce jakie losy
co za myśli toczą
twoją głowę
dokąd zmierzasz
gdzie prowadzisz
czy za życia
życie ci zwróciło
jak się w czasie odnajdujesz
i czy wierzysz
w życie na tej ziemi 

czy też pozbawiona złudzeń dni odcinasz 

ze zwijanej miary

czyś aniołem jest strąconym
czy demonem nawróconym 



/ tedeeq

piątek, 18 maja 2012

Gdzieś ty (piosenka)



Nie słuchasz ptaków w locie,

opuściłaś skrzydła.
Dni swe zamieniasz w noce,
za morze służy przystań.

Nie tańczysz, choć to z ciebie 

zawsze płynie samo.
l jesteś w sztucznym niebie,
co nazywasz bajką.

Gdzieś ty prysła mi,

siedem sfer tygodnia, 
w każdej ciebie brak.

l twoje dłonie stygną,
gasną świece palców.
l winą sycisz wino,
i już cię pożarł Saturn.

Powietrza wciąż oszczędzasz, 
nie oddychasz wcale.
Jak ryba bywasz śnięta
i resztę sobą dajesz.

Gdzieś ty prysła mi, 
siedem sfer tygodnia, 
w każdej ciebie brak.

Lecz czasem zza chmur w niebie 
wzroku promień puścisz.
l to, co było senne,
zaczyna jawę lubić.

Wnet wokół życie pieści
to, co z życia miłe. 
Widziałem Cię gdy świecisz 
i odtąd o tym śniłem.

Gdzieś ty prysła mi, 
siedem sfer tygodnia, 
w każdej ciebie brak.




/ tedeeq


czwartek, 17 maja 2012

TED & Sowa na Dworcu PKP w Otwocku - Wiosenne Święto Poezji





19 maja 2012 20:15 – 21:00 hala Dworca PKP Otwock





Życie to taka podróż bez biletu, w jedną stronę, bez określonej stacji docelowej, przesiadek i bez gwarancji klasy wagonu, którym podróżujemy.

TED i Sowa spotkali się mimochodem. Ale ta koniunkcja nie mogła być przypadkowa. Gdyby się nie wydarzyła, nie zaistniałyby kosmosy i planety, czarne dziury i orbity stacjonarne. Nie zaiskrzyłaby rezonansem Teoria Strun. Skrzypce, gitary i gardła sieroco kołysałyby się w przestrzeni.

Oto jeden z pierwszych epizodów tej epopei przywiedzie ich w miejsce nieustanne, wytyczone z tras dalekich i bliskich podróży niezliczonych pasażerów. W miejscu tym nastąpi tego dnia zagęszczenie prawdopodobieństwa spotkania nosicieli Poezji, tej rzadkiej choroby kulturalnego ducha. Tam właśnie skrzyknęli się, by obejść się łagodnie i hucznie z Wiosennym Świętem Poezji: na Dworcu kolejowym w Otwocku, tym zagubionym satelicie słonecznej Warszawy.

Hipotetyczny przebieg zdarzeń podczas Święta Poezji:
* 17-17:15 zapisy do turnieju, sprawy organizacyjne
* 17:15 - 18:45 prezentacje turniejowe (i ewentualnie postturniejowe)
* 18:45 - 19:15 występ autorski Sabiny Bauman
* 19:15 - 19:30 gawęda o otwockich "świdermajerach" - występ Sebastiana Rakowskiego
* 19:30 - 19:45 ewentualna przerwa na kawę i obejrzenie wystawy (jeśli będzie taka na dworcu)
* 19:45 - 20:15 ogłoszenie werdyktu jury, wręczenie nagród
* 20:15 - 21:00 występ Tomasza Drachala, zakończenie.
(dla pewności podaję link do zdarzenia: https://www.facebook.com/events/418525671505510/)


sobota, 12 maja 2012

Drzew gałęzie



Drzew gałęzie Każda kreśli stożek
na powiewie Każde drzewo płynie
Mówię szczerze Wszystko z sobą niesie
ta topola: Ziemię gniazda nasze
sprawy

Słońce na słońcu przez dzień zrudziało
a od pary niebo padać będzie
Kłaść się cieniem w świat asfaltów
Śpiewam:
chrońcie głowy coraz bliżej nieba
Schną nam drzewa



/ tedeeq

środa, 9 maja 2012

[ umieć czekać kto umie ]



umieć czekać kto umie
Nie mieści się w rozumie
wielość niezrozumień
No i pętle w któreśmy wplątani

Lecz popatrz
Zręczne palce tkają z zapętlenia
piękną makatę życia
pełną rymów
wierszem z węzłów
uwolnienia


/ tedeeq




sobota, 5 maja 2012

[ Struna wzruszona palcami ]






Struna wzruszona palcami
przebrzmiała na pół
i w dłonie parzy
i giną dni

Jesteś gdzieś teraz
ja kreślę papier
deszcz dech oczyścił

Jeszcze znajdziemy nasze pytania
Jeszcze nie zmoże nas głód
Lustra wzniesiemy
Dym się rozwinie
I dom i czas i ty


/ tedeeq


czwartek, 3 maja 2012

Przygodny bezdomny




rzekł do mnie przygodny bezdomny
gdy tłukłem się po nocy ulicą
prowadzony wstążką latarni

rzekł

oby nigdy me słowa
nie dorosły Rzeczywistości
oby mogły dążyć
czyli wieść do celu 




/ tedeeq



komentarz wykorzystany jako komentarz ;)

"WIELE NUT do ZAGRANIA :

... wiersze granitowo twarde; wypolerowane, ale nietykalne ; zanurzone w ciszy i domknięte błyszczą ciemnym światłem;
jakby nie chciały zniżyć się do poziomu, na którym można by je dosięgnąć zrozumieniem, jakby chciały pozostać poza zasięgiem, bez odbioru...
...ale przecież pozwalają na siebie patrzeć, pozwalają się czytać ...
można je podziwiać za inwencję językową, za gry słowne, wykorzystujące bogactwo i wdzięk polszczyzny... ale można również podjąć z nimi dyskusję ... mówią o wielu sprawach ważnych, trudnych, osobistych, ogólnych....
Ich Autor czasem korzysta z przywileju przeniesienia niektórych swoich wierszy w sferę muzyki ..."
/ podpisano: idajg

tam znajdziesz wieści z moich strun

tam posłuchasz piosen z tekstem