piątek, 30 sierpnia 2013

Gorączka popołudnia



w ciemnych okularach
odbija się cisza
nie zagłuszona przez słońce
dziecięce rozgoworki
i szum miasta

czasem udaje się złapać  
spojrzenie mimo odległości

siedzę 
trzymając u nóg
wypełniony plecak dnia
widzę gołębie
które powstrzymały
skrzydła


/ tedeeq

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Nokturn





dzień po dniu
przyniósł mi 
rozpostarte
w nieobecnych oczach
historie

w błękicie niedopowiedzenia
rosły fale zasmuceń
porywając do brzegu 
niezamieszkane muszelki
odrębności

zboża już zżęte
a źrenice jak czarne jeziora
po których płyną żaglowki
na zmęczonych barkach



/ tedeeq

czwartek, 22 sierpnia 2013

Poranek (piosenka)




O, na trawie żółtą plamą słońce.
W mokre stopy chłodno jeszcze z rana.
Ktoś przed sobą swój wciąż daje koncert.
Jogin rzekłby, tak się budzi prana.

Już się dają rozróżnić szczegóły.
Znów wiadomo, że ten liść to jest liść.
Kto nie zdążył mocniej się w noc upić,
będzie musiał zwlec się. Znaczy to: iść.   

Muchy brzęczeć zaczną rozespane:
jak tu siąść na nieobecną twą twarz?
W sumie wszystko jest od życia dane.
U mnie też, choć wciąż mam na co dzień staż.

Lepiej tak się budzić, niż by burze
potrząsały i moczyły kark.
Można żyć za  życia, można umrzeć.
Cicho tęskni za samym sobą świat.


/ tedeeq

piątek, 9 sierpnia 2013

[ wczoraj wieczorem byłem na Starówce ]




wczoraj wieczorem byłem na Starówce
byłem smutny
byłem zagubiony
po nieudanej imprezie
jak nigdy potrzebowałem
być pośród

życzliwości
i może uczucia
większego
niż lubię cię

wśród ciemności i pijanych artystów
zaśpiewałem swoją duszę
której i tak nie zrozumieli
ale byli bliżej niż ty


/ tedeeq

Słońce w biegu




nadpalona tęcza
socrealistyczne arkady
i spóźniający się tramwaj

dziewczyna w krótkiej sukience
odsłania jeszcze
ukrytych w nas mężczyzn

i coś bliskiego coraz dalej
w drodze
do siebie

/ tedeeq

sobota, 3 sierpnia 2013

[ Po włosach autostrad ]



Po włosach autostrad
mknie ręka
moich pragnień
zatrzymując się
na twoim policzku

Przez dzień blady
świta mi śmiech
który zabrałaś
ze sobą w podróż

Noc zatrąbi
w klakson tęsknoty


/ tedeeq

czwartek, 1 sierpnia 2013

[ Gdybyś wsiadła ze mną ]




Gdybyś wsiadła ze mną
do szarego autobusu
na czarnej ulicy

radość wszystkich
nieskasowanych biletów
otworzyłaby okna

i pętelki oddechów
uleciałyby
w kierunku przeciwnym
niż ćmy lęku

To w sumie
kilkanaście przystanków
przyspieszonej linii 
Można iść pieszo

aż nad głową zapali się
zielonozłoty świt
a stopy zmokną
dotykając gołej ziemi


/ tedeeq

komentarz wykorzystany jako komentarz ;)

"WIELE NUT do ZAGRANIA :

... wiersze granitowo twarde; wypolerowane, ale nietykalne ; zanurzone w ciszy i domknięte błyszczą ciemnym światłem;
jakby nie chciały zniżyć się do poziomu, na którym można by je dosięgnąć zrozumieniem, jakby chciały pozostać poza zasięgiem, bez odbioru...
...ale przecież pozwalają na siebie patrzeć, pozwalają się czytać ...
można je podziwiać za inwencję językową, za gry słowne, wykorzystujące bogactwo i wdzięk polszczyzny... ale można również podjąć z nimi dyskusję ... mówią o wielu sprawach ważnych, trudnych, osobistych, ogólnych....
Ich Autor czasem korzysta z przywileju przeniesienia niektórych swoich wierszy w sferę muzyki ..."
/ podpisano: idajg

tam znajdziesz wieści z moich strun

tam posłuchasz piosen z tekstem