poniedziałek, 23 czerwca 2014

Od rana





Wieczór zakreśla łuk
a pogoda jak cięciwa
Ja napięty lecz bez celu
Kroki moje niczym krople
Oczy pod chmurami powiek

Zachodzę za dom dzieciństwa
gdzie wspinałem się
po drabinie bez szczebli
Kadrują się wspomnienia
Matryca i fokus
Matka i ojciec

Cięcie zabiera dzień
Cień cię ogarnia
Ciemnieje

Krew nie wsiąka
w zranione palce
lśni ciemna
wiśnia


/ tedeeq

komentarz wykorzystany jako komentarz ;)

"WIELE NUT do ZAGRANIA :

... wiersze granitowo twarde; wypolerowane, ale nietykalne ; zanurzone w ciszy i domknięte błyszczą ciemnym światłem;
jakby nie chciały zniżyć się do poziomu, na którym można by je dosięgnąć zrozumieniem, jakby chciały pozostać poza zasięgiem, bez odbioru...
...ale przecież pozwalają na siebie patrzeć, pozwalają się czytać ...
można je podziwiać za inwencję językową, za gry słowne, wykorzystujące bogactwo i wdzięk polszczyzny... ale można również podjąć z nimi dyskusję ... mówią o wielu sprawach ważnych, trudnych, osobistych, ogólnych....
Ich Autor czasem korzysta z przywileju przeniesienia niektórych swoich wierszy w sferę muzyki ..."
/ podpisano: idajg

tam znajdziesz wieści z moich strun

tam posłuchasz piosen z tekstem