wtorek, 18 maja 2010

[ wieczorem pachnącym rozkwitłą jarzębiną ]




wieczorem pachnącym rozkwitłą jarzębiną
poddaję się tchnieniom deszczu
miękkim jak zmierzch kominka
w którym tlą się węgliki oczu

my

spiętrzona pękłaś
runęłaś na skraj życia
lecz złapałem



/ tedeeq



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z drugiego na trzeci

Pośrodku nocy w połowie snu niewielkim kosztem - leciutki ruch - otwierasz oczy w półcieniu miast. Podnosisz głowę nad śpiący stan. ......