czwartek, 1 września 2016

Światłocień




w światłach nie odnalazłem 
nawet skrawka twego cienia 
Pójdę więc skrajem 
rantem i trawersem 
na skrzyżowanie oczu

nadal wybiorę 
prosto

a noc jak dworcowa ławka 
zasiedzi się 
aż czarny semafor 
zaśnie zmęczony

świta mi
że zbledniemy ośnieżeni



/ t.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

U mnie ciągle pada (piosenka)

Niedawno nagrałem tę piosenkę razem z zespołem Q' art TED. Miłego odbioru :)




Jeszcze dzisiaj cię odwiedzę na przystanku,
posiedzimy przytuleni, ani bliscy, ani obcy.
Krople deszczu zawirują w letnim tańcu.
Miejska cisza zabrzmi jak muzyczny motyw.

U mnie ciągle pada...
Nasuwają się krople na siebie,
wypłukując kolor zmierzchu
i bębnią myśli po szklanym wzroku.

Wszystko będzie, tak jak zawsze,niedomknięte:
jaśmin w pąkach nie otwartych czeka gdzieś tam obok.
Przymrużone oczy, usta, wolne ręce
i we własnym kraju - serce - dziki prorok.

Sam w swym życiu otworzyłem puste strony,
by napisać nowy rozdział (zwykła praca literata),
lecz to trudne, gdy zapomnisz w gębie mowy,
choć zielenią sieje wokół nocna lampa.

Więc kałuże nie zaproszą dziś do tańca,
i nie zmokną nam ubrania, ani włosy, ani stopy.
Do znudzenia powtarzana głupia mantra:
trzeba wracać... trzeba wracać, na dziś dosyć.


/ tedeeq


środa, 3 sierpnia 2016

Czekaj mnie, czekaj




Poczułem dziś wiatr z dalekich stron.
Stron gdzie dzisiaj słońce ciepłe.
Tu jest biel i stada czarnych wron
i obszary w lód zakrzepłe.

Czekaj mnie, czekaj
gdy skruszeje rzeka.
Kiedy zniknie kra
zalśni Ja.

Posłałem więc serca łopot swój
na przemiany i odwilże.
Wdzięcznie się zażółci każdy chłód
i rozkwitnie ziele wilcze.

Czekaj mnie, czekaj
gdy skruszeje rzeka.
Kiedy zniknie kra
zalśni Ja.

Niebieski dach ponad głową mam,
pod stopami wieczną Macierz.
Wszystko trwa niczym cichy las
i historie w śpiewach dawne.

Czekaj mnie, czekaj
gdy skruszeje rzeka.
Kiedy zniknie kra
zalśni Ja.


/ tedeeq

piątek, 22 lipca 2016

Letni sen na brzegu jeziora




dziś była ciepła noc
po której łagodnie wstąpiłem
w poranną feerię
 

leżałem na plaży
i piasek wydawał mi się
twoją skórą
szorstki
i lekko wilgotny

stado kawek przerzedzało się
z chwili na chwilę
a cienie stawały krótsze

w spokojnym odbiciu słońca
kąpały się dwa łabędzie
dostojnie dzieląc odległość
 


/ tedeeq

czwartek, 5 maja 2016

Jak czereśnia





Ile razy będę jeszcze,
kiedy ciebie nie ma?
Gorejące chłodne wrześnie
znów odsłonią we mnie nieład.
Nieporadne słowa kluczem
stąd oddalą się ku rajom.
Siebie błędny nie nauczę
cenić sobą w sobie stając.

Ile razy mnie nie będzie,
kiedy jesteś, byłaś,
może będziesz pędem,
kiedy pędem śniłaś?
Kiedy teraz nie ma wiecznie,
kiedy tu się psuje właśnie,
moje braki mocniej krzepkie,
a i pełnia z nowiem gaśnie.

Ile razy nas nie będzie -
w sumie bez różnicy sprawa,
kiedy czas się mimo przędzie
naszych istnień w świata nawach.
Jeśli jestem dotykalny,
może pęknę jak czereśnia.
Prawdy w tobie dotknie halny.
Będą maje tuż po wrześniach.


/ tedeeq

czwartek, 24 marca 2016

I to cała już bajka (piosenka)




Chociaż jesteś nie dla mnie,
choć cię nie będę miał, 
pozostaniesz wciąż żaglem,
który łapie wiatr dnia.

Gdzieś spotkamy się zimą,
topnieć będziesz jak szadź.
Lecz przejdziemy pomimo.
Nic nie może się stać.

Gigabajty przepłyną,
wnet zawiesi się czat.
Ty dojrzejesz, dziewczyno.
Czerwień jabłek. Twój sad.

I to cała już bajka.
Tak. To tylko był sen.
I spotkanie co kwartał,
jak przedsionek, przedpokój, sień.



/ tedeeq

piątek, 19 lutego 2016

Nietknięte




jest
skos niespełnionego między gwiazdą a gwiazdą
liściem a liściem i krzyczy coś noc

tych kilka niezgaszonych latarni kłuje
jak igła len jak jeżyna uda
jak brak

jest jeszcze okrągłe zdziwienie
że jednak

cisza najgłębiej nie zna swego zaprzeczenia
które zakorzenione w płytkim
wczoraj dziś jutro

w tobie i we mnie


/ tedeeq

komentarz wykorzystany jako komentarz ;)

"WIELE NUT do ZAGRANIA :

... wiersze granitowo twarde; wypolerowane, ale nietykalne ; zanurzone w ciszy i domknięte błyszczą ciemnym światłem;
jakby nie chciały zniżyć się do poziomu, na którym można by je dosięgnąć zrozumieniem, jakby chciały pozostać poza zasięgiem, bez odbioru...
...ale przecież pozwalają na siebie patrzeć, pozwalają się czytać ...
można je podziwiać za inwencję językową, za gry słowne, wykorzystujące bogactwo i wdzięk polszczyzny... ale można również podjąć z nimi dyskusję ... mówią o wielu sprawach ważnych, trudnych, osobistych, ogólnych....
Ich Autor czasem korzysta z przywileju przeniesienia niektórych swoich wierszy w sferę muzyki ..."
/ podpisano: idajg

tam znajdziesz wieści z moich strun

tam posłuchasz piosen z tekstem