środa, 29 marca 2017

Z miejsca na miejsce





Bawiłem się cieniem
na otwartej stronie książki
To kciuk igrał ze słońcem

Mój umysł
wynajdywał w krajobrazie
pary drzew i krzewów
gdzie jedno w zieleni
drugie w białej opozycji
Było ich wiele
choć mniej od chmar
żółtych samotnych kwiatów

Łąki uciekały
nie dając oparcia 
nawet spokojnemu lotowi
długodziobego bociana
nieświadomego
niedokończonych opowieści
i stacji docelowej


/ tedeeq


(29 marca 2017 r. dodałem obrazek do tekstu.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarz wykorzystany jako komentarz ;)

"WIELE NUT do ZAGRANIA :

... wiersze granitowo twarde; wypolerowane, ale nietykalne ; zanurzone w ciszy i domknięte błyszczą ciemnym światłem;
jakby nie chciały zniżyć się do poziomu, na którym można by je dosięgnąć zrozumieniem, jakby chciały pozostać poza zasięgiem, bez odbioru...
...ale przecież pozwalają na siebie patrzeć, pozwalają się czytać ...
można je podziwiać za inwencję językową, za gry słowne, wykorzystujące bogactwo i wdzięk polszczyzny... ale można również podjąć z nimi dyskusję ... mówią o wielu sprawach ważnych, trudnych, osobistych, ogólnych....
Ich Autor czasem korzysta z przywileju przeniesienia niektórych swoich wierszy w sferę muzyki ..."
/ podpisano: idajg

tam znajdziesz wieści z moich strun

tam posłuchasz piosen z tekstem